Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Blog nie aktywny. Dodaj notkę aby usunąć tą informację oraz reklamy w treści bloga
destiny Scenariusz Napisało Serce


Boję się ...

- Boję się.

- To dowód, że kochasz życie.
— Paulo Coelho


Nikt nie potrafi kłamać, nikt nie potrafi niczego ukryć, jeśli patrzy komuś prosto w oczy. A każda kobieta posiadająca choć odrobinę wrażliwości potrafi czytać z oczu zakochanego mężczyzny. Nawet jeśli przejawy tej miłości bywają czasem absurdalne.
— Paulo Coelho
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam



Miłość jest jak narkotyk. Na początku odczuwasz euforię, poddajesz się całkowicie nowemu uczuciu. A następnego dnia chcesz więcej. I choć jeszcze nie wpadłeś w nałóg, to jednak poczułeś już jej smak i wierzysz, że będziesz mógł nad nią panować. Myślisz o ukochanej osobie przez dwie minuty, a zapominasz o niej na trzy godziny. Ale z wolna przyzwyczajasz się do niej i stajesz się całkowicie zależny. Wtedy myślisz o niej trzy godziny, a zapominasz na dwie minuty. Gdy nie ma jej w pobliżu - czujesz to samo co narkomani, kiedy nie mogą zdobyć narkotyku. Oni kradną i poniżają się, by za wszelką cenę dostać to, czego tak bardzo im brak. A Ty jesteś gotów na wszystko, by zdobyć miłość.
— Paulo Coelho
Na brzegu rzeki Piedry usiadłam i płakałam...

Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 00:11:56 28/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Zaczynam tęsknić za Tobą.....


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 11:28:08 24/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Tajemnica.....

Dziś przed obliczem moich oczu stanęła pustka, nie wiem co zrobiłam, już nie wiem co było szczere, a co okazało sie ewidentnym kłamstwem.Pogubiłam się, już nie chce żeby ktokolwiek
wskazywał i drogę, chce być sama! Nie potrzebuje niczyjej pomocy! Mam dość, tak jak Ty nie mam już siły. Byleś przy mnie w najtrudniejszych momentach, byleś mi oparciem, ostoją, chwilą wytchnienia
odejścia od szarej rzeczywistości. Miłość przytłoczyłam mnie, wyciągałeś rękę w moją stronę.Dobrze wiesz że brakowało mi przyjaciela który znałby moją sytuację. Miałam Ciebie, ale to już czas przeszły.
Nikogo siłą nie zatrzymam, nie rozkażę Ci byś był...., nie , po prostu nie. Nikt Ci nie każe wybierać, na pewno nie ja. Jeśli uważasz ze gram, to nie mamy o czym rozmawiać. Nie potrzebuje być przy osobie która
uważa mnie za pozerkę, niestety nie.
Tak myślałam, nikt to tez ktoś... rozumiesz. Jeśli byłam nikim to po co mi pomagałeś, po co dzwoniłeś gdy było mi źle, po co? Tego nie rozumiem. Co miałeś na celu, no co ? Uwierzyłam w Ciebie, uwierzyłam ze mogę ci zaufać,
uwierzyłam w Arka..... Nie wiem czy wiesz o czym mówię?! Wydaje ci się ze sprawisz mi tym ból. Nie. Jeśli chciałeś mnie skrzywdzić to nie tędy droga. To ze powiesz mi coś co słyszałam już milion razy" Jesteś taka jak Paulina, jesteś taka jak Kasia"Może dla Ciebie, ale ja jestem Sobą. Nie Kasią, nie Pauliną, nie , niestety nie. Jestem Dominiką, i nie porównuj do mojej osoby nikogo, nikogo!
Jakich okolicznościach ? a wiesz jak te okoliczności się nazywają? Pożegnanie..., rozstanie, odejście..... Chciałam, zresztą to już nie ważne. Już nic nie chce. Możesz odejść, możesz zostać, możesz wsiąść w samochód i przyjechać, możemy szczerze pogadać,
możemy pomilczeć, a możemy także nigdy się nie zobaczyć. Jeśli tak chcesz rozumiem, pozwolę ci odejść. Już nie będę pisała, rozmawiała z Tobą, Pytała co słychać, czy jesteś zdrowy czy wygrywasz z nałogiem, czy kochasz, a może Cierpisz z
powodu niespełnionej miłość, a może właśnie jej szukasz. Jeśli to ma być pożegnanie to dziękuję Ci za pomoc, za to że pojawiłeś się w moim życiu, za Kaktusa który już na zawsze będzie kojarzył się tylko z Tobą, za cudownego misia który odnalazł swoje miejsce w ramce na zdjęcie która o mały włos nie wylądowałaby na podłodze, moj blog też chce ci podziękować, za opiekę nad nim, za to że jest taki piękny. Jeszcze tylko spełnię moją obietnicę i znikam........A listy po to są zeby leżały w szufladzie ......., rozumiesz ?


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 19:45:00 21/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Uwierz w miłośc

Wszystko wróciło..., wróciła szara, ciemna, pusta szuflada. Cofnęłam się, po raz 2 stoję w martwym punkcie. Dlaczego? umiem sobie
odpowiedzieć...
A teraz zrobisz trzy kroki w przód, obejmiesz mnie i...... tak to tylko bajeczki, głupie nic nie wnoszące piękne historyjki. To dobre
dla małych głupich naiwnych dziewczynek, niestety ja nią jestem, a może byłam. Teraz juz wiem ze nie chce nią być. "Uwierz w miłość"
nie tym i nie kolejnym razem.


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 00:13:17 17/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Bo,..,już ........nie ma

Naiwność...
to moje drugie imię....
Jak mogłam wyciągnąć rękę, jak mogłam po raz kolejny mieć nadzieję, że teraz coś się zmieni.....
Tak bardzo chciałam wierzyć, że ludzie się zmieniają, że kuriozalne zdarzenia pozwalają im spojrzeć na świat w inny sposób....
NIE............. ludzie się nigdy nie zmieniają, chcą tylko uspokoić swoje sumienie!!
Popełniłam kolejny raz błąd...., chciałam pomoc ...., a po raz kolejny zraniłam siebie.

 

Mam to czego chciałam i to na co zasłużyłam !!!!


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 20:36:47 15/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

List do Przyjaciół

Czy istnieją Anioły? A może Aniołami są ludzie którzy nas otaczają, może są uosobieniem dobrych rad, pomocnej dłoni? Jesli to prawda to otaczja mnie tylko Aniołowie!


List do przyjaciół

Gabriel Garcia Marquez



Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas najlepiej jak potrafię.

Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę, ale na pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śniłbym więcej, wiem, że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła. Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią. Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym się ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę. Przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają miłości! Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gdy tylko nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym, że śmierć nie przychodzi wraz ze starością, lecz z zapomnieniem (opuszczeniem).

Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w samym sposobie wspinania się na górę.
Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go już zawsze. Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł. Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę już żył. Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz. Gdybym wiedział, że dzisiaj po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.

Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę, powiedziałbym "kocham cię", a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz. Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje, chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie zapomnę.

Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być może, że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz. Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie doczekasz jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden uśmiech, na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie życzenie. Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", dziękuję" i wszystkie inne słowa miłości, jakie tylko znasz. Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Proś więc Pana o siłę i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak bardzo są ci potrzebni. Prześlij te słowa komu zechcesz. Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj. I jeśli tego nie zrobisz, nigdy nic się nie stanie. Teraz jest czas. Pozdrawiam i życzę szczęścia!


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 22:43:56 13/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

miliony odłamków

Wszystko się rozpadło, znowu na miliony odłamków, a miałam już tyle poukładanych elementów. Pomogłeś mi je poukładać, dopasować do siebie. Może tego chciałam ...., chciałam żebyś się nimi zaopiekował.
Nie sądziłam, że to zrobisz.... W pierwszym momencie byłam na Ciebie wściekła, w drugim zastanawiałam się dlaczego to zrobiłeś, a w trzecim ...teraz w nim trwam, nie wiem co mam ze sobą zrobić..., po prostu nie wiem.
Ta wczorajsza sytuacja była jak głaskanie kaktusa...., wiesz jak to jest. Nie mogę się pozbyć małych kolców z mojego serca. Nie wiem jak sobie z nimi poradzić ... nie wiem. Rozwiązywałam zadania z biologi
zadzwonił telefon, numer zastrzeżony. Odebrałam jak zawsze..., nie sądziłam .... Czas nagle przestał gnać, zastygłam w bezruchu, czułam bezsilność, bezradność..., czułam jakby wszystko wróciło, cały ten koszmar.........

 

Gdzieś ostatni słychać szeptOstatni czuły gest
Ostatnie ciepło warg
Nic nie stanie się już w nas
Nie odrobimy strat
Nie będzie nowych szans

Może zmieni się czas na dobre
Może zmieni coś w nas z nadzieją dnia
Może gdzieś jak w cudownym pięknym śnie
W porannym blasku dnia będziesz ty i może ja



Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 23:24:33 9/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

TYLKO TYLE

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pomóż mi ...,

proszę ......

potrzebuje tego.


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 23:29:42 8/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Chcieć

Na prawdę chce ci się ? Podziwiam Cię! Jak Ci idzie, dajesz radę ?
Co mam odpowiedzieć? Nie chce mi się, ale muszę! Nie wiem za co? Próbuje dać radę.
Przytłaczają mnie stosy książek....

 Czekam nieubłaganie, czekam aż w końcu jednym ruchem ręki będę mogła zwalić z biurka książki, zapisane karki. Czekam, aż w końcu
będę miała spokój( ale to właśnie jego boję się najbardziej)Oprócz nauki, muszę zadbać o zakonczenie roku. Obiecywali mi ze nie będę robiła nić, a robię wszytszko
przedstawienie, prowadzę zakonczenie i robię dekorację.., jeszcze do tego uczę się biologi matmy polskiego i angielskiego..
Zawsze lubiłam żyć w biegu, ale teraz mam już dość, nie wyrabiam na zakrętach. Muszę zrobić wszystko, nie mogę niczego zawalić, niczego. Mam wrażenie ze jestem maszyną
która pracuje , pracuje i pracuje, a końca tej pracy nie widać. Jeśli sprostam, będę się sama podziwiać. Brakuje mi.... parkuje mi ramienia człowieka który wspierałby mnie
pocieszał ... po prostu był... 2o maja pisze ostatnią maturę, idę na pierwszy ogień, a gdy wyjdę
z "sali przesłuchań" wrócę do domu i będę leżała gapiąc się w ścianę. Po cichu, z uśmiechem na twarzy wypowiem słowa

"ZADANIE WYKONANE PANIE KAPITANIE!!",

zamknę oczy i zasnę.
A bedzie to najpiękniejszy sen w moim życiu...


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 14:49:32 7/04/2011 [komentarzy 1] Komentuj

Humor

Dziś mam tak dobry humor, że chce mi się skakać. MOgłabym przenosić góry..., sama nie wiem co to spowodowało.
Po prostu jestem szczęśliwa, choć nei mam do tego powodów. To jest aż dziwne, ale przyjemne. Dziś stanęłam
przed lustrem i stwierdziłam ze wrócę do "dawnej" Niny, którą ja znam. Zacznę od wygładu..., wracam
do naturalnych włosów, przestane je niszczyć prostownicą. Chce żyć tak beztrosko jak żyłam pół roku temu,
i zamierzam to zrealizować. Przypomniała mi się sytuacja z września, gdy szłam ulicą .., jak zwykle w mojej głowie
wiły się miliony myśli, zastanawiałam się co byłoby gdyby miłość mojego życia przeszła obok mnie, a ja nie
byłabym tego świadoma. Frustrujące.. W tamtym momencie przechodził obok mnie chłopak, nie widziałam go, było strasznie ciemno.
Minęliśmy się i poszłam dalej. Nagle poczułam dłoń na moim ramieniu, srece przestało mi bić, bałam się odwrócić...., ale zrobiłam to.
z ciemności wyjawiła się sylwetka chłopaka.... Początkowo myślałam ze coś zgubiłam, lecz okazało się że nie (nie dokończę, zakończenia tej
historii nawet ja sama jeszcze jej nie poznałam) Sama nie wiem czemu to wspominam... Byłam wtedy hmmmm jak się dobrze zastanowić to, nieszczęśliwa
Rozstałam się z pierwszym chłopakiem któremu powiedziałam "KOCHAM". Teraz jestem w podobnej sytuacji.Pozostaje tylko zadać sobie pytanie
co zdarzy się jutro gdy będę przechodziła ulicą?


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 23:45:39 5/04/2011 [komentarzy 1] Komentuj

Nieeeeeeeeeeeeeeee

Mozesz robic wszystko , tylko nie to ... Dałeś mi inspirację.
Proszę nie zabieraj mi mojej ulubionej lektry. Pisz ..., po prostu pisz
nic wiecej... Dzięki temu mogę zajrzeć do twoich myśli, a to chyba marzenie wszystkich-wiedziec co myśli druga osoba. Tak jak ja piszę tylko dla Ciebie tak Ty pisz tylko dla mnie.
Nawet jak nie rozmawiamy wiem co się u Ciebie dzieje....


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 00:00:24 5/04/2011 [komentarzy 1] Komentuj

Dmuchawiec

Szarość dnia..., nauka nauka i nauka by osiągnąć swój cel... . Brakuje mi chwil spedzonych z przyjaciółmi, brakuje mi tych beztroskich chwil w których liczy się się
tylko tu i teraz, a jutro obchodzi nas tak jak zeszłoroczny śnieg. A najbardziej brakuje mi ciepła ludzkich rąk. (I znowu w mojej głowie pojawia się niechciana myśl...,
mam jej po wyżej uszu!!!!) W nocy przychodzą znowu złe sny, koszmary od których nie potrafię się uwolnić... Spotkałam go w autobusie, widziałam jak wsiadał, bałam się ze podejdzie do mnie,
tak też się stało, podszedł spojrzał na mnie i pocałował w policzek.... Odwróciłam twarz..., bolało nawet przez sen.... Czułam wszytko, czułam jak bardzo boli, jak tęsknota rozprzestrzenia
się niczym wirus po każdej komórce mojego ciała. Stałam się małą tęsknotą, przepełnioną żalem i smutkiem. Już nie chciałam na niego patrzeć . wysiadałam z autobusu i biegałam, biegałam przed siebie
on za mną, nagle wyprzedził mnie z dwoma bukietami kwiatów , które nie pachniały. Tuż przed moimi oczami, tuż przed moim nosem wręczył je niskiej dziewczynie o ciemnych włosach mówiąc "For you..."
Dostała buziak i pobiegł dalej, drugi bukiet wręczył swojej przyjaciółce. Zaczełam biec przed siebie, biec coraz szybciej i szybciej, zabłądziłam ..., nie wiedziałam gdzie jestem. Bałam się ,
bardzo się bałam, usiadłam i zaczęłam płakać... Ten sen bolał, wszystko boli. Pomyłam ze może zamienie moje wspomnienia w jeden wielki dmuchawiec, tylko nie wiem czy sama jestem w stanie go zdmuchnąć.
Jest ryzyko ze wspomnienia wyrosną na nowo ... . Zimno mi... w pokoju jest prawie 30 stopni, a ja trzęsę się z zimna... Zimno ..., nie chłodno, zimno jest w moim życiu, wieję straszny wiatr, i pada deszcz...
Czasem wyjdzie słońce, ale zaraz się schowa. Chciałabym poznać pogodę na kolejne dni, usiąść wygodnie w fotelu trzymając pilot, moc poznać pogodę na moje kolejne dni...

Obudzimy się wtuleni w południe lata
Na końcu świata, na wielkiej łące
Ciepłej i drżącej

Wszystko będzie takie nowe i takie pierwsze
Krew taka gęsta, tobie tak wdzięczna
Z tobą bezpieczna nad nami

Dmuchawce, latawce, wiatr
Daleko z betonu świat
Jak porażeni, bosko zmęczeni posłuchaj
Muzyka na smykach gra
Do ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham, płonę i znikam chodź ze mną

Nad nami
Dmuchawce, latawce, wiatr
Daleko z betonu świat
Jak porażeni, bosko zmęczeni posłuchaj
Muzyka na smykach gra
Do ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham, płonę i znikam

Nad nami
Dmuchawce, latawce, wiatr
Daleko z betonu świat
Jak porażeni, bosko zmęczeni posłuchaj
Muzyka na smykach gra
Do ciebie po niebie szłam
Tobą oddycham, płonę i znikam chodź ze mną

Chodź ze mną...


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 23:16:02 3/04/2011 [komentarzy 1] Komentuj

Cud

Każdy wybór ponosi za sobą konsekwencje…, każda podjęta przez nas decyzja pozostawia w nas, naszym życiu trwały ślad. Dokonując wyboru często nie zastanawiamy się nad konsekwencjami owych czynów.
Maturzyści każdego roku mają za zadanie podjąć jedną z ważniejszych decyzji w swoim życiu. Od podstawówki każdy z nich, jeden bardziej drugi mniej, przygotowywał się do egzaminu dojrzałości. W tym roku także ja stanęłam przed obliczem egzaminu maturalnego. Dziś już wiem dlaczego właśnie matura została nazwana egzaminem z życia. Napisać sprawdzian, czy kartkówkę każdy potrafi. Jedna czy druga jedynka w dzienniku…, co za różnica ?! Nie ma ona większego wpływu na nasze życie. Po prostu jest…., wystarczy się nauczyć , napisać i zliczyć . Nic trudnego! Matura to nie kolejna jedynka czy piątka w dzienniku, matura to przede wszystkim podjęcie konsekwentnej decyzji. Zadecydowanie o swoim losie, który sami sobie wybieramy.
Patrząc z perspektywy czasu, jeśliby ktoś kilka miesięcy temu powiedział mi, że będę zdawała rozszerzoną biologię, zaśmiałabym się, uparcie twierdząc, że opowiada bzdury. Dziś te bzdury stały się prawda.
Od 6 lat byłam przekonana, ze w maju przystąpię do rozszerzonej matury z historii sztuki, moja uczelnia będzie ASP w Gdańsku. Skrupulatnie, małymi kroczkami przez pare lat dążyłam do wyznaczonego prze siebie celu …. Na marne ?!
Cztery miesiące przed matura zmieniłam deklaracje. Odnalazłam swoja pasje w życiu…. Chcialabym pomagac ludziom …, wybrałam PSYCHOLOGIE. Ile dni i nocy poświęciłam na zastanawianie sié, czy mam w sobie tyle odwagi by mój 6 letni plan runął w gruzach ? Potrzeba nie tyle odwagi , lecz wiary w siebie, wiary we wlasne możliwości, w zaciętość, upartość, a przede wszystkim trzeba Umei walczyc o marzenia , swoje marzenia.
Już nie po raz pierwszy postawiłam wszystko na jedna karte, ale po raz pierwszy konsekwencje mojego czynu mogą być targicze w skutkach.
Każdego dnia staje się żołnierzem, który nie walczy na wolnie, lecz żołnierzem który codziennie pokonuje własne słabości … lenistwo, strach, lek. Oświadczam wszem i wobec, że to najtrudniejsza walka jaką można stoczyć. Pokonać siebie to zwyciężyć wszystko, potem nie straszne jest nam nic. Często po głowie chodzą mi niepożądane myśli “a co będzie gdy się nie uda”, “ co stanie się gdy polegnę , co gdy walka okażę się zbyt nikła by wygrać” ? Wtedy pozostaje wiara . W chwilach zwątpienia biorę zdjęcie mojego ukochanego dziadka.
Patrzę na nie… i słyszę jego słowa “Wnusiu dasz radę, Ja w Ciebię wierzę”. To pozwala mi nawet w najtrudniejszych momentach przetrwać. Wiem że czuwa nad moją duszą, a w tych najtrudniejszych momentach będzie ze mną wspierając mnie .
Od tego wyboru nie ma już ucieczki …., jeśli jej nie ma trzeba walczyć …, trzeba mieć odwagę by walczyć do końca i nie pozwolić by strach przed porażka pokonał nas samych i nasze marzenia. Jeśli mam polec to z myślą, że walczyłam do końca. Gdy poczuję smak porażki ……., pocieszy mnie myśl, że walczyłam do ostatniej kropli krwi… Dziś walczę, nie wiem co będzie jutro. Przekonam się w maju, jakie “jutro” szykuje dla mnie Bóg.
Mówią, że wiara czyni cuda…. Zatem wierze, że moja wiara uczyni cud.


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 00:10:23 3/04/2011 [komentarzy 1] Komentuj

Listy

Pisałam do Ciebie..., wszystkie listy wylądowały w szufladzie,....nosiłam je w torbie, zastanawiałam się czy je wysłać.... Teraz już nie muszę....,
znalazły się w najbardziej odpowiedniej szufladzie. Przyszedł, znalazł i zabrał..... Są bezpieczne, a może nawet ten odbiorca zrozumie więcej niż adresat? Czy to dobrze ?
Po co pisać bezsensowne listy, których nikt nie przeczyta? Każdy z napisanych listów powstał w chwili gdy było ze mną najgorzej, gdy czułam ze to mnie zabija,
zżera od środka...pisałam by się uwolnić. Dziś powinnam powiedzieć..., było minęło żyjmy dalej...., Jest juz coraz lepiej. Uczę się chodzić, uczę się zyć ... Robiłam to już
nie raz i nie dwa. Wydawać mogłoby się że będzie coraz łatwiej... , jest coraz trudniej. Moje serce ma coraz więcej ran. Teraz minie dużo czasu zanim pozwolę
komukolwiek zapukać do jego bram...


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 22:57:02 2/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj

Wiosna...


Niby zwykła sobota.., taka jak każda.., nie..., ta była inna. Dziś nie odtworzyłam żadnej książki, po prostu zrobiłam sobie
wolne. Postanowiłam tego dnia zrobić coś tylko dla siebie. Zaniedbałam strasznie moja przyjaciółkę, dziś to naprawiłam jeden
ze swoich błędów.Dziś odnalazłam wiosnę w sobie...,siedząc na huśtawce zawinięta w kocu patrzyłam na, jeszcze brudno zieloną ,trawę.
Nagle zdałam sobie sprawę ze ktoś za mną tęskni..., ktoś bliski mojemu sercu. Wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam... Gdy usłyszałam jej
głos..., poczułam dziwne ciepło w sercu. To było niesamowite. Zawsze kiedy działo się w moim życiu źle stawała przede mną i mówiła
"Nina co ty wyprawiasz" Już wtedy wiedziałam że mam się w natychmiastowym tempie ogarnąć. W ostatnich miesiącach zabrakło mi jej
opieki. Popełniłam miliony błędów (może dlatego że jej nie było przy mnie?!) Dziś poczułam znowu jej "ręce", tą troskę która od niej kipi,
i jej żarty. Gdy ją poznałam nie rozumiałem jej żartów, były co najmniej dziwne. Potrzebowałam dużo czasu by nauczyć się jej poczucia humoru.
2 lata spędzone z nią dzień w dzień. Jeszcze nigdy nie poświęciłam nikomu tyle czasu. Wakacje .., dzień w dzień ..., od rana do wieczora
nad stawem. Tak dużo czasu potrzeba by poznać człowieka, móc za nim tęsknić, i choćby nawet było bardzo źle, choćbyśmy się nie
odzywała miesiącami, wystarczy żeby jedna z nas przypomniała umowę którą zawarłyśmy, już nawet nie pamiętam ile lat temu. "Jak będzie źle
to zawsze sobie o tym mówimy" (tak to brzmiało w ogromnym skrócie) Żadna z nas nigdy nie zerwała umowy i to stało się piękne, to przez
tyle lat nas łączy . Dziś inaczej spojrzałam na moje problemy, na to co działo się w moim życiu dość niedawno. Wystarczyło kilka małych słow.
Staw... nie zabiła go nawet myśl ze właśnie w tym miejscu.... , ale to już nie ważne. STAW "nasz" Staw i żadne złe wspomnienia nie są w stanie zabić
magi tego miejsca. Już nikogo, zadanego chłopaka tam nie zabiorę , a jeśli to zrobię.... stanie się dla mnie całym światem już na zawsze.
Wtedy i tylko wtedy zabiorę tam kogokolwiek. Tego dnia miałam też jeszcze jedną miłą niespodziankę... Kiedy siedziałam na molo zadzwonił telefon,
myślałam ze to mama każe mi wracać do domu, zadzwonił człowiek który głaszcze kaktusy hehe, prywatny psycholog. Dzięki niemu i mojej przyjaciółce poczułam
się wolna i szczęśliwa przez parę chwil, krótkich chwil. Dziś zrozumiałam, leżąc na kozetce u mojego psychologa, jak zmienne jest nasze zdanie,
jak bezsensowne jest ocenianie ludzi, jak nietrafne są nasze opinie na temat drugiego człowieka. Każdy jest inny, a przez to wyjątkowy, jeden ma
pretensje ze mu nie robisz kawy a drugi po prostu zejdzie z Tobą do kuchni i zrobicie kawę razem. Cieszę się, że każdy jest inny...
INNY NIE OZNACZA GORSZY, INNY OZNACZA WYJĄTKOWY.

Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 22:13:58 2/04/2011 [komentarzy 1] Komentuj

Resztki

"Jestem jeszcze trochę zakochana resztkami bezsensownej miłości i jest mi tak cholernei smutno teraz, że chce to komuś powiedzieć(...)'

 

 "odszedł i zrobiło się tak pusto i przeraźliwie cicho."

" Czy zastanawiał się pan kiedyś, jak silnie związani jesteśmy z przeszłością? Niekoniecznie naszą. Zresztą cóż to jest nasza przeszłość? Gdzie są jej granice? To jest coś w rodzaju bliżej nieokreślonej tęsknoty, tylko za czym? Czy nie za tym, czego nigdy nie było, a co jednak minęło? Przeszłość to tylko nasza wyobraźnia, a wyobraźnia potrzebuje tęsknoty, wręcz karmi się tęsknotą. Przeszłość drogi panie nie ma nic wspólnego z czasem, jak się sądzi."

 "Każdy ból się zapomina, upokorzenia - żadnego."

 "Jam nie z soli, ani z roli, ale z tego, co mnie boli, wyrosłem"


Głosuj (0)

Scenariusznapisalo 23:27:32 1/04/2011 [komentarzy 0] Komentuj




Scenariusz Napisało Serce

.:: Licznik ::.
40309

.:: Księga 1::.
Dodaj do Księgi
Księga Gości

.:: Archiwum ::.

2011
Maj
Kwiecień
Marzec


.:: Linki ::.



.:: Opis ::.





Strona Główna

.:: Profil ::.




Dodaj do Ulubionych

.:: Ulubieni ::.